Kilka słów wstępu…
10:11 po południu grudzień 21st, 2008
Obywatel El pojawił się na tym świecie w roku pańskim 1982 - czwarte urodziny obchodził w przeddzień katastrofy w Czarnobylu. Być może jest to jedna z przyczyn takiego a nie innego sposobu istnienia Obywatela. Jako dziecko Ery Atomowej nie lękał się ani toksyn ani promieniowania - jednym z jego zamiłowań jest atomistyka. Nie to jest jednak ważne. Obywatel El miał styczność z teatrem ulicznym, performancem, żonglerką tradycyjną i ogniową, odrobinę z muzyką oraz fotografią. Zahaczywszy o kilka projektów, grup, teatrów i idei został samotnym strzelcem - bardziej z konieczności niż z wyboru. A dzisiaj postanawia co nieco ze swoich pasji przelać w tworzywo.
Tak właśnie w mocnym skrócie można by przybliżyć Obywatela El - mieszankę pozytywnej energii z turpistycznym całunem, off’u z kiczem, surrealimu z socreaizmem. Filozofią najbliższy Buddyzmowi Zen, politycznie niesprecyzowanie zrezygnowany - człowiek z marzeniem przez duże M, pracą i pasją. Zasadniczo, zwykły człowiek - diabeł siedzi jak zawsze w […]